Wariant
  • Podstawowy

    • ciemny
    • Domyślna
    • jasny
    • jesienny
    • wiosenny
  • Śmieszny

    • bojowy
    • czolgowy
    • prosty
    • rewolucjonisty
    • tatarski
  • Start
    Tu się wszystko zaczyna...
  • Moje poglądy
    Znajdź sojuszników i przeciwników
  • Misja
    Nasze cele i filozofia działania
  • Wszystkie akcje
    Wszystkie kampanie i operacje (także linkowane)
  • Zjawiska
    Lista zjawisk z którymi walczymy
  • Warsztat
    Zgłoszenia i działania wymagające opracowania lub pracy ochotników
  • Poczekalnia
    Zgłoszenia w moderacji
 + zgłoś Zgłoś alert, absurd, bojkot, link lub napisz co się wydarzyło - także ANONIMOWO. Nasza społeczność zajmie się resztą.

Nie pozwalam!

  • To nie są wszystkie nasze akcje. Ich pełna lista jest tutaj
  • Bojkot
    Nie kupuj, jeśli sprzedawca twoim zdaniem zachował się nie fair
  • Absurdy
    Opisz absurd z jakim się zetknąłeś lub zaproponuj rozwiązanie
  • Nie daj się!
    Jak nie dać się złapać w zasadzkę
  • Poradnik wyborcy
    Poradnik wyborcy
  • WYBOR-O-MAT
    Jak głosować? Głosuj jak Kmicic!
  • ACTA
    Działania przeciw ACTA
+ dodaj akcję
zgłoś ANONIMOWO
swój bojkot
lub alarm
Pokaż innym, co ci się nie podoba.

MY ZAJMIEMY SIĘ RESZTĄ

Konstytucja i prawa obywatela
2011-11-27
Autor: Michal
 
Występuje w operacjach: III: Nie daj się zjeść

Konstytucja jest praktycznie dla władzy. W części regulującej powoływanie, strukturę i funkcjonowanie władz jest konkretna i jakoś daje się wykonywać. Potwierdziło to choćby funkcjonowanie państwa po katastrofie smoleńskiej. A coraz więcej mówi się o konieczności zmian w tym właśnie zakresie. Niczego się natomiast nie dyskutuje i nie proponuje odnośnie praw i wolności obywatela.


Akcja w trakcie

Źródło

Obywatelu, to cię dotyczy!2011-07-27 17:11

- Biorę piątkę – mówi w dowolnym momencie postępowania obywatel USA, powołując się na, chroniącą przed obciążaniem samego siebie, piątą poprawkę do obowiązującej już trzeci wiek konstytucji. Na podstawie drugiej poprawki korzysta z prawa nabywania oraz noszenia broni. Nasza konstytucja nie nadaje się do takiego użycia przez obywatele RP. Ona jest praktycznie dla władzy. W części regulującej powoływanie, strukturę i funkcjonowanie władz jest konkretna i jakoś daje się wykonywać. Potwierdziło to choćby funkcjonowanie państwa po katastrofie smoleńskiej. A coraz więcej mówi się o konieczności zmian w tym właśnie zakresie. Niczego się natomiast nie dyskutuje i nie proponuje odnośnie praw i wolności obywatela. Może dlatego, że nikt chyba nie uważa, że w jego życiu osobistym może być potrzebna konstytucja, która albo w praktyce mało co gwarantuje, albo zamiast postanowień zawiera hasła. Nawet jeśli skądinąd są słuszne.

”Neminem captivabimus nisi iure victum.” To przywilej jedlneński z roku 1430 (239 lat przed angielskim Habeas Corpus Act). Prosto, krótko, wyraźnie: nikogo nie uwięzimy bez sądu. Wszystkiego pięć słów.

A teraz porównajmy:

Konstytucja RP, Art.41. 1.Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie. 

2.Każdy pozbawiony wolności nie na podstawie wyroku sądowego ma prawo odwołania się do sądu w celu niezwłocznego ustalenia legalności tego pozbawienia. O pozbawieniu wolności powiadamia się niezwłocznie rodzinę lub osobę wskazaną przez pozbawionego wolności. 

3.Każdy zatrzymany powinien być niezwłocznie i w sposób zrozumiały dla niego poinformowany o przyczynach zatrzymania. Powinien on być w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przekazany do dyspozycji sądu. Zatrzymanego należy zwolnić, jeżeli w ciągu 24 godzin od przekazania do dyspozycji sądu nie zostanie mu doręczone postanowienie sądu o tymczasowym aresztowaniu wraz z przedstawionymi zarzutami. 

Z grubsza to samo, ale razem słów sto dwanaście. Fakt, że opis jest bardziej precyzyjny od tego sprzed prawie sześciu wieków, lecz czy to sprawia, że współczesne gwarancje konstytucyjne, są pewniejsze od przywileju króla Władysława Jagiełły?

Art. 8. 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Naszą wolność osobistą ustanowioną w tym dokumencie ma nam więc gwarantować prawo uchwalane większością dwóch trzecich głosów w Sejmie i bezwzględną większością w Senacie, a w obu izbach musi być przy tym obecna przynajmniej połowa posłów i senatorów. Zaś przy zmianach w rozdziale II. ustawy zasadniczej, tym dotyczącym praw i obowiązków, na żądanie podmiotów mających prawo inicjatywy konstytucyjnej przeprowadza się referendum. Obecna konstytucja jest przez referendum zatwierdzona w całości. Taka procedura jest po to, by nie można było pochopnie zmieniać praw, które kształtują państwo i by obywatel nie czuł się zagrożony w swoim prawie.

Można by zatem sądzić, że to bardzo trwała i mocna gwarancja naszych praw i naszej wolności, ale przypominamy, że tenże Art. 41.1. stanowi, że możemy być pozbawieni tej gwarancji (lub może być ona ograniczona) na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Czyli na podstawie aktu prawnego niższego rzędu, uchwalanego zwykłą większością głosów, w zależności od aktualnej sytuacji politycznej. Ta większość parlamentarna kształtowana jest od wyborów do wyborów, na podstawie zmiennych preferencji wyborców. A istnienie i treść ustawy niejednokrotnie zależy od tego ilu posłów i senatorów weźmie akurat udział w głosowaniu. I czy głosują w ramach dyscypliny partyjnej czy nie.

A zatem konstytucja niejako zawiesza sama siebie, uzależniając swe kardynalne prawo od zmiennych układów politycznych. Wynika to bowiem z tegoż Art. 8. 1., który stanowi: ”Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, - i uzupełnia… chyba, że Konstytucja stanowi inaczej’’. No to zobaczmy i policzmy to …… gwarantowane inaczej.

Lex contra legem

Art. 31.3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

W podobny sposób jest sformułowany Art. 64.3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.

Czyżby więc w konstytucyjnych prawach, w konstytucyjnej wolności i w konstytucyjnej własności było coś nieistotnego, coś czego, bez większej straty, możemy być pozbawieni w drodze ustawy?

Zobaczmy kolejno jak to się ma do takich wartości jak wolność gospodarcza i wolność słowa. 

Przykład I:

Art. 65. 1. Każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Wyjątki określa ustawa.

Art. 22. Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Art. 17. 1.W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

2. W drodze ustawy można tworzyć również inne rodzaje samorządu. Samorządy te nie mogą naruszać wolności wykonywania zawodu ani ograniczać wolności podejmowania działalności gospodarczej.”

A naruszają i ograniczają.

W Polsce istnieją - i są tworzone, daleko niepełna lista - samorządy zawodów zaufania publicznego:

  • adwokatów,
  • aptekarzy, 
  • architektów, 
  • biegłych rewidentów, 
  • doradców podatkowych, 
  • diagnostów laboratoryjnych, 
  • inżynierów budownictwa, 
  • komorników, 
  • księgowych, 
  • kuratorów sądowych, 
  • lekarzy i lekarzy dentystów, 
  • lekarzy weterynarii, 
  • notariuszy, 
  • pielęgniarek i położnych, 
  • pośredników w obrocie nieruchomościami, 
  • pracowników socjalnych, 
  • prokuratorów, 
  • psychologów, 
  • psychoterapeutów, 
  • radców prawnych, 
  • referendarzy sądowych, 
  • rzeczników patentowych, 
  • rzeczoznawców majątkowych
  • sędziów, 
  • urbanistów, 
  • zarządców nieruchomości, 

Nie wiem w jakim stanie są starania o utworzenie izb fizykoterapeutów i kominiarzy. Mimo starań prezesa Arendarskiego Krajowa Izba Gospodarcza nie dobiła się przymusowej przynależności do KIG wszystkich podmiotów gospodarczych. 

Poszczególne samorządy nazywane także izbami zawodowymi, a potocznie korporacjami, różnią się między sobą sposobem zorganizowania i zakresem powierzonych zadań. Z reguły do samorządów należy sądownictwo dyscyplinarne i arbitraż, piecza nad rejestracją osób wykonujących zawód, piecza nad przestrzeganiem obowiązków zawodowych i etyki zawodowej, szkolenie, działalność socjalna na rzecz członków. To wszystko nie budzi zastrzeżeń. Ale przynależność do określonego samorządu zawodowego jest obligatoryjna dla osób wykonujących dany zawód. A usunięcie zeń oznacza zakaz wykonywania zawodu i utratę pracy. I to jest podstawowa różnica między takimi samorządami, a dobrowolnymi stowarzyszeniami, na przykład dziennikarzy czy pracodawców, a także związkami zawodowymi. Czyli takimi strukturami, do których można należeć, lub, wykonując przy tym swój zawód. Konstytucja nie wylicza zawodów zaufania publicznego, ani nie podaje jakie kryteria musiałyby takie zawody spełniać. Każdorazowo rozstrzyga to ustawa powołująca kolejny samorząd. 

Wynika z tego, że w stosunku do kilkudziesięciu profesji nie działają gwarancje wolności wykonywania zawodu i działalności gospodarczej zawarte w artykułach ( patrz wyżej) 22. i 65. i zastrzeżone dodatkowo w artykule 17.2. konstytucji, a zawieszone na mocy delegacji zawartej w tychże artykułach. Stawia to pod znakiem zapytania tę wolność zrzeszania się lub nie zrzeszania się, którą przewiduje artykuł 17.1. i prawo wykonywania zawodu oraz podejmowania działalności gospodarczej. Jakiż interes publiczny uzasadnia naruszenie tych kardynalnych wolności? 

Zrozumiałe, że gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo i wyższy interes publiczny, prawo powinno przestrzegać jakości wykonywania kilku wyjątkowych zawodów. Na przykład; lekarzy, adwokatów, inżynierów budownictwa, lecz w państwie prawa i w gospodarce rynkowej powinny obowiązywać równe szanse dla wszystkich. Czyli kryteria sprawdzane przez bezstronny organ władzy publicznej. Zaś dwuznaczność ustawy zasadniczej oddaje w pacht grupom zawodowym decyzje regulujące konkurencję, w której one same uczestniczą. Kardynalna zasada prawna; nemo iudex in causa sua jest tu zdecydowanie łamana. Podobnie jak podstawy demokracji i gospodarki rynkowej. Odradza się za to feudalny system cechów, mających monopol na wykonywanie zawodów i prowadzenie działalności gospodarczej w branżach. Można sobie wyobrazić zamknięty klub psychoterapeutów czy geodetów, przyjmujący tylko tych, na których nie padnie ani jedna czarna kulka w tajnym głosowaniu. Ale taki klub nie może mieć prawa decydowania o tym kto może być psychoterapeutą czy geodetą.

System korporacyjny jest oczywiście ostro atakowany przez tych, którzy chcą się doń dostać i zawzięcie broniony przez jego beneficjentów. Najgoręcej jest na odcinku adwokatury, bo obie strony są z definicji wygadane. Ale powoływanie się przez aspirujących na konstytucyjne gwarancje jest nieskuteczne z powodu konstytucyjnych wyjątków, tak licznych, że się stają regułą. Na 43 artykuły konstytucji przywołane w tym artykule aż 28 zawiera wyłączające i ograniczające delegacje dla ustaw. A takie ”nieistotne ” – czyżby? - ograniczenia, o których mowa w artykułach 31.3. oraz 64.3. to przecież istota artykułów 65.1. i 17.2.! Proszę raz jeszcze spojrzeć na wszystkie te artykuły.

Drugi przykład łamania konstytucji za pomocą konstytucji - to regulacja mediów elektronicznych.

Art. 14. Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu.

Art. 54.1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej”

Nietrudno zauważyć, że drugie zdanie ustępu drugiego, to o koncesji, w drugim z wymienionych wyżej artykułów unieważnia oba te artykuły, a na tym opiera się funkcjonowanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,.

Z kolei art. 213. 1. stanowi, że:

”Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa i prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji”. To kpina, skoro tę wolność i to prawo KRRiT realizuje przez dawanie lub odmawianie, przedłużanie lub cofanie koncesji stacjom radiowym i telewizyjnym. Jawnie antykonstytucyjne!

Ustawa jest dobra na wszystko?

A teraz seria artykułów konstytucji, a w nich prawa i wolności oraz zapowiedź ich ustawowych ograniczeń. Skądinąd nieraz potrzebnych. Ale powstaje pytanie czy potrzebny jest sam artykuł, skoro i tak ustawa może wyłączyć jego działanie. Spójrzmy wpierw przykładowo na jeden.

Art. 52.1. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.

2. Każdy może swobodnie opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Wolności, o których mowa w ust. 1 i 2, mogą podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Treść tego artykułu jest zrozumiałą reakcją na lata kiedy władza decydowała czy obywatel może wyjechać zagranicę, po co, dokąd i na jak długo i kiedy obowiązywały ograniczenia meldunkowe w Warszawie i innych miastach. Lecz w państwie prawa wszystko co nie jest zakazane jest dozwolone. I jeśli nie ma ogólnego zakazu wyjeżdżania to wystarczy ustawa szczególna, mówiąca jedynie o ograniczeniach w wyjeżdżaniu. Nie trzeba konstytucji, żeby wyjechać na Kanary czy do zmywaka w Manchesterze.

Proszę więc pod tym kątem przejrzeć kolejne artykuły.

Art. 49. Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

Art. 50. Zapewnia się nienaruszalność mieszkania. Przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

W przypadku tych dwóch też niepotrzebne jest wymienianie kardynalnych wolności, które można naruszać. Wystarczyłyby ustawy szczegółowe, mówiące kiedy można ”naruszać”, plus kary za czytanie cudzej korespondencji, za wtargnięcie i za plądrowanie czyjegoś mieszkania.

Art. 21. 1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia. 

2.Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.

Oczywiście, potrzebna jest ustawa o wywłaszczeniach. A własność jest już chroniona przez kodeks karny, zaś prawo dziedziczenia wystarczająco reguluje kodeks cywilny.

Art. 51. 1. Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby.

3. Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa może określić ustawa.

5. Zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji określa ustawa.

Art. 53.5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

57. Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.

Art. 59.3. Związkom zawodowym przysługuje prawo do organizowania strajków pracowniczych i innych form protestu w granicach określonych w ustawie. Ze względu na dobro publiczne ustawa może ograniczyć prowadzenie strajku lub zakazać go w odniesieniu do określonych kategorii pracowników lub w określonych dziedzinach.

Art. 61.1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.

2. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu.

3. Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. 

4. Tryb udzielania informacji, o których mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy, a w odniesieniu do Sejmu i Senatu ich regulaminy.

W tym artykule, w punkcie 4., pojawia się nowy element; już nawet nie ustawa ogranicza prawa obywatela, lecz wewnętrzny regulamin instytucji, które on ma kontrolować.

Art. 63. Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.

Art. 78.Każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Wyjątki od tej zasady oraz tryb zaskarżania określa ustawa.

Art. 86. Każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Zasady tej odpowiedzialności określa ustawa.

W wymienionych wyżej artykułach mówi się o prawach i obowiązkach obywatelskich. Wpisano je jako ważne do konstytucji, choć wystarczyłyby ustawy mówiące co wolno, co nie wolno i co się musi. Pozostaje problem czy wpisywanie do konstytucji warunkowych, łatwo zawieszanych, praw i wolności podnosi ich rangę czy też obniża rangę konstytucji.

Już lepszym rozwiązaniem wydaje się zestaw poniższych artykułów.

Art. 11. 1.Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych. Partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa. 

Art. 13. Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Te dwa, mało precyzyjne, artykuły nabierają sensu dopiero z:

 Art. 58.1. Każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się.

2. Zakazane są zrzeszenia, których cel lub działalność są sprzeczne z Konstytucją lub ustawą. O odmowie rejestracji lub zakazie działania takiego zrzeszenia orzeka sąd.

3. Ustawa określa rodzaje zrzeszeń podlegających sądowej rejestracji, tryb tej rejestracji oraz formy nadzoru nad tymi zrzeszeniami.

Tu bowiem władza ustawodawcza nie stosuje procederu polegającego na tym, że jedną ręką, teoretycznie mniej ważną, bo ustawową, odbiera to co daje teoretycznie ważniejszą, bo konstytucyjną. Pojawia się bezstronny arbiter, władza sądownicza. Podobny mechanizm występuje w zupełnie innych okolicznościach:

Art. 48.2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

Pobożne życzenia

Można sobie wyguglać konstytucję USA i zobaczyć, że jest to tekst, w którym są same konkrety. To jest, podobnie jak choćby nasze kodeksy cywilny czy karny, prawo do bezpośredniego stosowania. Równie łatwo można zobaczyć niesławnej pamięci konstytucję PRL, by zorientować się, że gdyby pozbawić jej tekst oznaczeń rozdziałów, artykułów, ustępów, przynajmniej zakresie praw obywatelskich, przypominałaby referat z okazji 22 lipca, a nie prawo do praktycznego wykonania. Jak bowiem w praktyce, przy najlepszej woli, można było wykonywać dyspozycję: 

Art. 7: Polska Rzeczpospolita Ludowa urzeczywistnia i rozwija demokrację socjalistyczną. Co wynikało praktycznie z:

Art. 1.1. Polska Rzeczpospolita Ludowa jest państwem socjalistycznym.

 A teraz spróbujmy sobie odpowiedzieć jak praktycznie realizować konstytucyjne sformułowanie naszej:

Art. 2 Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Byśmy jednak nie wpadli kompleksy z powodu czczej deklaratywności, to możemy przytoczyć …”Republika Federalna Niemiec jest demokratycznym i socjalnym państwem prawa”. 

Konstytucjonalista, profesor Osiatyński, pisząc o dokumentach konstytucyjnych (Wiktor Osiatyński, ”Prawa człowieka i ich granice”, ZNAK, Kraków 2011) zwraca uwagę na dyskusyjny charakter praw socjalnych w ustawach zasadniczych. Sąd Najwyższy USA unieważniał stanowe ustawy społeczne jako sprzeczne z konstytucyjnym prawem własności i swobodą zawierania umów. Obejmował tym również postanowienia prawa pracy. Europa była bardziej oględna. Europejska Karta Społeczna z 1961 roku zawiera prawa społeczne, lecz traktuje je jako deklarację celów i nie wymaga włączania ich do konstytucji krajowych.

W latach 70., kiedy pracowano nad demokratycznymi konstytucjami Hiszpanii i Portugalii, przeciw prawom socjalnym wysuwano argument, że nie da się ich wyegzekwować i podważy to zaufanie do praw kardynalnych. W rezultacie Portugalia przyjęła dwa typy praw; ”prawa, wolności, gwarancje” – z bezzwłoczną wykonalnością oraz ”ekonomiczne, społeczne i kulturalne prawa i obowiązki” jako zobowiązania państwa do podjęcia działań celem ich realizowania. Hiszpania postąpiła podobnie. Natomiast Polska konstytucja nie odróżnia konkretnych praw od słusznych skądinąd deklaracji. 

Zobaczmy:

Art. 66.1. Każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Sposób realizacji tego prawa oraz obowiązki pracodawcy określa ustawa.

2. Pracownik ma prawo do określonych w ustawie dni wolnych od pracy i corocznych płatnych urlopów; maksymalne normy czasu pracy określa ustawa.

Art. 67.1. Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy zabezpieczenia społecznego określa ustawa.

2. Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i niemający innych środków utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego, którego zakres i formy określa ustawa.

Art. 68. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Art. 69 Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

Art. 70. 1. Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.

2. Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością.

3. Rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne. Obywatele i instytucje mają prawo zakładania szkół podstawowych, ponadpodstawowych i wyższych oraz zakładów wychowawczych. Warunki zakładania i działalności szkół niepublicznych oraz udziału władz publicznych w ich finansowaniu, a także zasady nadzoru pedagogicznego nad szkołami i zakładami wychowawczymi, określa ustawa.

4. Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. Warunki udzielania pomocy określa ustawa.

5. Zapewnia się autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie.

Art. 75.2. Ochronę praw lokatorów określa ustawa.

Art. 76. Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.

Materia konstytucji jest, z definicji, przyjmowana na dekady czy pokolenia, a w przypadku tych artykułów nie daje żadnej podstawy do roszczeń, które przecież bywają konkretne. I tak, w konstytucji mieści się dwumiesięczny urlop wypoczynkowy i jego całkowity brak. Które elementy bezpłatnej w zasadzie nauki mogą, w zgodzie z konstytucją, być płatne, a które nie. Które zabiegi spełniają konstytucyjne prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, a które niekoniecznie. To wszystko stanowi zrozumiały temat nieustannej dyskusji, walki politycznej, często zmienianych ustaleń. Znów pytanie; czy nie wystarczyłyby i tu po prostu ustawy, bez zapisów konstytucyjnych? Lub tylko konstytucyjne deklaracje celów, o których pisze prof. Osiatyński? 

Słowa, słowa, słowa

Są w obowiązującej nas konstytucji takie artykuły – deklaracje, do których prawodawca nie dołączył ustawowych zastrzeżeń. Bo albo nie sposób sobie wyobrazić ich realizacji nawet przy pomocy ustaw, albo też jest ona omówiona w innych artykułach. 

Art. 5.Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

Art. 6. 1. Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju. 

2. Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym.

Art. 18. Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Art. 19. Rzeczpospolita Polska specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych.

Art. 20. Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

Art. 71.1. Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych.

2. Matka przed i po urodzeniu dziecka ma prawo do szczególnej pomocy władz publicznych, której zakres określa ustawa.

Art. 74 1. Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom. 

2. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych. 

3. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska.

4. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska.

W tych artykułach mamy do czynienia z założeniami, które można sobie wyobrazić w preambule do konstytucji. Preambuła konstytucji USA zawiera wszystkiego (w tłumaczeniu) 38 słów. 372 słowa mieliśmy w preambule konstytucji PRL, a obecna konstytucja RP ma ich w preambule 233. Wytrzymalibyśmy i więcej, ale we wstępie, w zamian za bardziej praktyczną konstytucję w części szczegółowej. Mamy natomiast niezbyt spójną hybrydę konkretnych postanowień i szlachetnych deklaracji, pod które można podkładać różne treści. 

- Masz trzy źródła, w których znajdziesz cytat i argument na dowolną tezę – mawiał, uczący mnie zawodu pół wieku temu, Bartosz Janiszewski. – Pismo Święte, dzieła klasyków marksizmu-leninizmu i ”Przygody dzielnego wojaka Szwejka”. 

Po latach widzę, że takich uniwersalnych źródeł jest więcej.

Read more: http://alfaomega.webnode.com/news/obywatelu%2c%20to%20ci%C4%99%20dotyczy%21/

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(wpisz dowolną nazwę, jeśli chcesz pozostać anonimowy)

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)